SWOJEMU DZIECKU DAM WSZYSTKO!!

Wszystko czego potrzebuje. A nie wszystko co zechce. Nie można przecież mieć wszystkiego o czym się tylko zamarzy. W życiu trzeba mieć jakieś cele, marzenia. A jakie on będzie miał marzenia, kiedy ja będę spełniała każdą jego zachciankę? ŻADNE!

Nie chodzi mi o to, że nie dostanie ode mnie nic, tylko o to, że musi znać umiar. Musi wiedzieć, że nie może mieć wszystkiego i, że na niektóre przyjemności trzeba sobie zasłużyć. :)

Nie chce go pozbawić marzeń. Każdy ich potrzebuje, a to także wpływa na jego rozwój. Jeśli Jaś dostanie wszystko co mu się przyśni to będzie myślał, że może mieć wszystko. Że "TO WSZYSTKO" mu się należy!

Przytoczę Wam pewną sytuację, w której NIGDY nie chcę się znaleźć.

Dziecko jest z rodzicami w sklepie. Zauważa bardzo drogą zabawkę, a ponieważ rodzice dotychczas kupowali co tylko mu się spodobało -chciało i tą. No ok. Patrzą na cenę i szok! Nie byli przygotowani na taki wydatek. Nie mieli przy sobie aż tyle pieniędzy by kupić zabawkę i potrzebne zakupy. Przecież nie każdy chodzi do sklepu z portfelem pełnym gotówki!
Próbują wytłumaczyć dziecku, że nie mają tyle pieniążków. Ale komu Oni to mówią? Dziecku, które wcześniej nie znało słowa "nie"? A mówcie sobie teraz co chcecie!
Dziecko siadło na podłodze w sklepie i krzyczy. Co robić?? Kupić, nie kupić?
Skończyło się to na tym, że musieli wyjść z dzieckiem na przymus. :)

Spaliłabym się chyba ze wstydu, jeśli Jaś zrobiłby coś takiego!! A w domu to chyba by miał szlaban do końca życia!

Dlatego właśnie nie chce, wychować go tak jak Ci rodzice. Nie gardzę nimi, nie oceniam. To ich dziecko i wychowują sobie je jak chcą. Ja pragnę dać mu wszystko czego potrzebuje, czyli miłość, poczucie bezpieczeństwa, bliskości, więzi, itp itd. :) TO PRZECIEŻ JEST NAJWAŻNIEJSZE!

Kiedyś dzieci cieszyły się jak dostały cukierka. Czekolada to już było wielkie COŚ! A teraz? Daj dziecku czekoladę to jeszcze Cię wyśmieje.

Jejuuu. Ten świat wariuje, albo po prostu ja jestem z innej planety...

Ps. Tak trochę z innej paki :) Byliśmy dzisiaj u mojej "starej" znajomej, a Jaś nie mógł się ode mnie odkleić. Przytulał się do mnie non stop. Czyżby zaczął się wstydzić??



Zobacz podobne posty:

Brak komentarzy: