Ja k♥cham kąpiel !

Wystarczy powiedzieć 4 słowa: Jasiu idziemy się kąpać! Już wtedy automatycznie robi się uśmieszek. Odgłos nalewającej się wody- uśmiech jeszcze większy. W momencie kiedy go rozbieram- agu gu gu ta ta ta ta gu ta ta...

Zabawy w wodzie polubił dopiero po powrocie do domu (w szpitalu mu się chyba nie podobało- bo tam krzyczał, płakał, ale jak chyba każde dziecko...).

Kąpać to On się lubi... i to BARDZO! Jakby mógł to przesiedział by tam całe swoje życie. Oczywiście kiedy byłaby możliwość jedzenia w wodzie :)

Ciepła woda, piana, kilka zabawek i mama w pobliżu. Czego trzeba więcej? NICZEGO! Dla Jasia to zdecydowanie wystarczy! Fika, chlapie, wstaje, śmieje się, gryzie zabawki.

Jest jednak jeden minus, a mianowicie...
Wiadomo, że kąpiel to nie tylko zabawa, ale i mycie. Kiedy zaczynam go myć- On nagle traci cierpliwość. Nienawidzi tego! A już nawet nie wspomnę o tym jak mu główkę muszę umyć. Jaki to wielki krzyk jest wtedy, chociaż tylko do momentu, aż nie skończę, później wszystko jest ok. Dalej zabawa, dalej uśmiech!

Ps. W łazience jakiego takiego ostrego światła nie ma to i zdjęcia nie najlepsze :/

Jestem bardzo ciekawa czy wszystkie dzieci mają "uczulenie" na mydło lub płyn? Czy to tylko Jaś tak wariuje? :) <3













Zobacz podobne posty:

2 komentarze:

Kasia pisze...

Jakie słodkie zdjęcia maluszka! ;) Uściskać go tylko! Zazdroszczę, że ja nie mam jeszcze dzieci :) Czytając twojego bloga chce mieć takiego małego Jasia ;**

Mamila pisze...

Nic w tym trudnego! :) To do roboty... Na pewno Ci się uda ;**

Ps. Takiego maluszka w domu mieć to skarb! :* <3