Czas na drugie dziecko. Teraz!

Chciałabym mieć drugie dziecko. Takiego małego drugiego szkraba co biega po domu i krzyczy ma-ma-ma. Nie ważne czy chłopczyk, czy dziewczynka. Ważne by było zdrowe. Chociaż w głębi duszy marzę o warkoczykach, koronkach i sukieneczkach.

Jak dla mnie to właśnie ten czas jest najlepszy na drugie dziecko. Jasiu ma 15 miesięcy. Zanim by urodził się drugi maluszek miałby ponad dwa lata. Jak dla mnie idealnie! Dwa lata to nie taka duża, ale też nie mała różnica wieku.



G. myśli inaczej. Nie chce mieć teraz drugiego dziecka. Bo Jaś jest za mały. Bo boi się, że nie damy rady. Bo... wszystko. Wszystko jest powodem. Każda Nasza rozmowa kończy się na "mamy czas" lub "kiedyś", albo po prostu milczeniem.
Mamy odmienne zdania. Zwłaszcza jeśli chodzi o drugie dziecko.

Kiedyś mówił inaczej! Kiedyś sam powiedział, że jedynaka mieć nie chce. Że chce mieć minimum 2-3 dzieci. A teraz mu się cholera jasna odmieniło?

On ma słabe argumenty. Słabe, bo ja mam mocniejsze. Spójrzmy prawdzie w oczy. No, bo z kim? Z kim Jasio będzie rozmawiał? Mamie czy tacie nie powie to samo co rodzeństwu. A jak umrzemy? Żyć wiecznie nie będziemy. Co będzie wtedy? Jaś nie będzie miał wsparcia. A bynajmniej nie takiego jakie ma się od rodzeństwa. I wiele innych mocniejszych powodów

On chce. Tylko jeszcze o tym nie wie - już ja go uświadomię :)
Moja negocjacja trwa! I będę walczyć. I przekonam go. Trzymajcie kciuki :*



Zobacz podobne posty:

Brak komentarzy: