10 przesądów na temat ciąży! - Obalamy mity!

Ciężarne nie mają lekko. I to nie z powodu samej ciąży, ale z powodu dosięgających ich ze wszystkich stron przesądów. Niby nie wierzymy, ale ziarenko lęku może zostać zasiane. Przynajmniej ja tak miałam. Nie wierze w to -a jednak uważałam.

Dziś o życiu prenatalnym dziecka i samej ciąży wiemy bardzo dużo. Dzięki badaniom i internecie możemy się dowiedzieć nawet jak w danym tygodniu powinno wyglądać dziecko. ;)

Jednak nasze babcie i kobiety żyjące i rodzące przed naszym pokoleniem nie miały takich możliwości. Stworzyły więc cały system zakazów i nakazów dla ciężarnych, które miały ustrzec ich dzieci przed nieszczęściem. Do dzisiaj wiele zabobonów przetrwało.

Mi powtarzała ciągle babcia i koleżanki co chwilę. Miałam tego dość! A jak było z Wami? Wierzycie w to? :)

A oto kilka znanych przesądów:

1. Nie wolno przechodzić pod sznurkiem, nosić korali ani apaszek, bo dziecku owinie się pępowina wokół szyi.
  - Czyli to, że Jaś był owinięty pępowiną znaczy, że przed porodem latałam pod sznurkami?? Oczywiście zdarza się, że podczas porodu pępowina owinie się wokół szyi, czy zawiesi na ramieniu malca jak szelka, ale po pierwsze – jakim cudem miałaby to spowodować apaszka, a po drugie – zawsze można przejść się kilka razy pod zawieszonymi kablami i pójść potem na badanie USG, by sprawdzić, co z pępowiną :).

2. Jedzenie truskawek powoduje powstawanie u dzieci czerwonych, wypukłych znamion.
  - Te znamiona, zwane truskawkowymi, to naczyniaki, które powstają przez powiększenie naczyń krwionośnych – żaden ze składników tych pysznych owoców ich nie wywołuje. Ma je ok. 10% dzieci i w ciągu kilku miesięcy w większości znikają samoczynnie, jeśli nie – medycyna ma i na to sposoby. Ja jadłam truskawki, a dziecko nie ma żadnego znamienia.

3. Jeśli ciężarna farbuje włosy, dziecko będzie rude. 
  - Ooo! To dlaczego Jaś nie jest rudy?? Chociaż może to i lepiej:) Wolę brąz, chociaż do rudego nie mam nic :) Nie ma badań, które dowodzą szkodliwości farbowania włosów w ciąży, choć lepiej unikać tego w I trymestrze ze względu na drażniące zapachy. Sam kolor włosów dziecka zależy wyłącznie od genów odziedziczonych po rodzicach.

4. Nie wolno ścinać włosów, bo dziecko będzie miało „krótki rozum”. 
  - Bzdura. Ścinałam włosy na wesele siostry, a jak narazie to Jaś jest o wiele mądrzejszy od niektórych dorosłych:) Włosy – czy matki czy dziecka, to tylko wytwór naskórka zbudowany z keratyny – nie ma nic wspólnego z niczyim poziomem inteligencji.

5. Nie wolno kupować wyprawki niemowlęciu, bo to sprowadzi nieszczęście. 
  - Nieszczęście to dopiero będzie jak nawet nie będziemy mieli co ubrać dziecku po porodzie bo przesąd nie pozwolił nam kupić!! Ten przesąd łatwo wytłumaczyć. Kiedyś kobiety nie miały takiego dostępu do opieki medycznej, liczba poronień i śmiertelność wśród noworodków była dużo większa niż obecnie, dlatego starano się niejako nie kusić losu i nie zakładać, że ciąża przebiegnie spokojnie, a dziecko urodzi się całe i zdrowe. Ponadto żyło się wówczas w wielopokoleniowych, często w wielkich rodzinach, a nawet całych wiejskich społecznościach i przygotowanie wszystkiego na przyjście dziecka – kołyski, pieluch, kocyków – wspólnymi siłami nie trwało długo, bo rzeczy te przechodziły z dziecka na dziecko. Dziś gromadzimy mnóstwo gadżetów, drobiazgów, pięknych rzeczy i nie odbierajmy sobie tego, wszak myszkowanie w sklepach z ubrankami dziecięcymi to sama przyjemność, a o stan zdrowia dziecka możemy pytać lekarza, a nie półek w sklepach z wózkami i pieluchami.

6. Matce nie wolno patrzeć na nikogo ani nic brzydkiego, bo dziecko nie będzie zbyt urodziwe.
  - Po pierwsze – uroda to rzecz względna, a po drugie – wygląd dziecka zależy wyłącznie od genów – maluszek to kompilacja cech wyglądu jego rodziców i ich rodzin. Z tego przesądu jedynie wynika, że najlepiej na nikogo się nie patrzeć! Siedzieć w czterech kątach i czekać do porodu. Samej sobie odebrać poród, żeby brzydka pielęgniarka się nie trafiła czy lekarz. Co za bzdura! :)

7. Ciężarna nie może dzielić się jedzeniem, bo nie będzie miała pokarmu. 
  - Owszem, lepiej żeby karmiąca matka żywiła się porządnie i odpowiedzialnie, bo od tego zależy jakość jej pokarmu, ale z pewnością nie zahamuje się rozwój jej gruczołów mlecznych podczas trwania ciązy, jeśli małżonek podkradnie jej z talerza to i owo.

8. Jeśli matka ma zgagę, to znaczy, że jej maluszek ma długie włosy. 
  - Może i u niektórych się to sprawdza, ale napewno nie u mnie :) Zgaga to cofanie się do przełyku kwasów żołądkowych, często dokucza ciężarnym mamom, bo mocno powiększona macica naciska na żołądek i nie ma mowy, żeby jakiekolwiek włosy łaskotały ją w przełyku – maluch spokojnie czeka na swój czas w macicy.

9. Dziewczynka zabiera matce urodę. 
  - Często nawet do tej pory uważa się, że to prawda. Przesąd mówi, że kobiety noszące pod sercem chłopców pięknieją, a dziewczynki – brzydną. I znów – po pierwsze uroda to rzecz względna, a po drugie jedynym spójnym punktem urody matki i dziecka są ich wspólne geny. To, że niektóre kobiety w ciąży wyglądają mniej korzystnie niż zwykle, wynika z tego jak znoszą ciążę i jak pracują ich hormony.

10. Okrągły lub obwisły brzuch – urodzi się dziewczynka, a wysoki i szpiczasty – chłopiec. 
  - To kolejny z pokutujących do dziś przesądów – wynika z chęci szybkiego odgadnięcia płci dziecka, o tej zaś decyduje wyłącznie chromosom X lub Y, który znajduje się plemniku – X to dziewczynka, a Y to chłopiec i choćby brzuch był elipsą czy kwadratem – płeć przesądzona została przy poczęciu, a kształt brzucha to tylko warunki fizjologiczne matki.

A jak było z Wami? ;) Jestem bardzo ciekawa :) Wierzycie? :D


Zobacz podobne posty:

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Miałam dokładnie to samo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Mamila pisze...

Czyli nie jestem jedyna! :)