Co robić gdy pupcia niemowlaka jest CZERWONA?! Sposoby na odparzenia.

Odparzenia powstają zazwyczaj wtedy, kiedy w pieluszce jest za ciepło i za wilgotno. A to jak szybko powstają zależy od skóry niemowlaka. U Jasia dzieje się to bardzo szybko. Ma On po prostu wrażliwą skórę.

Do tej pory pamiętam Jego pierwsze odparzenie. Jaś jest moim pierwszym dzieckiem, więc na początku trochę przesadnie się martwiłam. O WSZYSTKO! Teraz jednak patrze na TO troszkę z przymrużonym okiem. Co nie znaczy, że to olewam.



Kiedy po raz pierwszy u Jasia zauważyłam czerwoną pupcie przestraszyłam się. Nie wiedziałam dlaczego jego pupa jest taka czerwona. Szybko jednak zorientowałam się, że to może być odparzenie. No, ale skąd się wzięło? Wilgoć i ciepło coś Wam mówi? Mi tak.

Zaczęłam szukać na internecie co zrobić. Jak szybko wyleczyć, ale każdy mówił co innego. Więc co robić? Czym w takim razie smarować pupę, żeby trochę mu ulżyć? Był marudny, więc musiało Go piec. 
Dziś mam kilka sposobów na takie odparzenia. Stosuje to, bo wiem, że zadziała nawet przy tak delikatnej skórze. 
Na pierwszym miejscu jest: 
  • Alantan Plus - Bezbarwny, SKUTECZNY od razu! Po pierwszym posmarowaniu już widać było poprawę! I to znaczną poprawę. A co najlepsze? Nie to, że tani (niecałe 10 zł.), skuteczny, to jeszcze chroni. Wcześniej odparzenia były często, a teraz? Rzadko. Bardzo rzadko.

Możecie również spróbować innych specyfików :) Ja też już ich próbowałam:
 

  • Maść Tormentiol (ok. 8,69 zł.) - Poradziła mi ją farmaceutka. Dla jednych pomaga, dla drugich nie. Jak dla Jasia to jest dobra. Ale ma minus. Brudzi na brązowo.
  • Maść Bepanthen (ok. 29,50 zł.) - Może nie należy do tych takich najtańszych maści, ale mogę powiedzieć, że jest skuteczna. Można ją stosować również do ran, ponieważ ma właściwości regenerujące. Jestem z niej naprawdę zadowolona.
  • Sudokrem (ok. 18,33 zł.) - Był dobry. Pomagał. Ale z czasem tak jakby... przestał działać.
  • Mąka ziemniaczana - Bardzo dobra. Na pewno lepsza od tych wszystkich sztucznych pudrów. A przede wszystkim: TANIA i  NATURALNA. Należy jednak nie przesadzać z ilością na jeden raz. W końcu nie robimy ciasta na pyzy. Wystarczy delikatnie posypać :)
Dodam, że przy każdej zmianie pieluszki w czasie kiedy miał odparzenie przemywałam go wodą. Dopiero po dokładnym osuszeniu skóry ręczniczkiem posypywałam mąką, lub nakładałam krem.



Wszystkie oczywiście wyżej wymienione sposoby na odparzenia są MOIMI sposobami, więc nie odpowiadam za to czy podziałają na Waszych dzieciaczkach. Aczkolwiek mogę Wam powiedzieć, że warto spróbować :)

A Wy jakie macie sposoby na czerwoną pupcie?


Zobacz podobne posty:

2 komentarze:

Klaudia pisze...

To ja zdecydowanie odradzam sudocrem. Zanim zaszłam w ciazę nawet u mnie w domu był on czymś obowiazkowym ( na rozne problemy skórne). Zarówno na zajeciach szkoly rodzenia i z wlasnych poszukiwań dowiuedziałam się, aby unikać wszelkich kremów dla dzieci z cynkiem. Powód jest prosty- cynk bardzo wyszusza delikatną skórę. Idealne za to na wszelkie krosty dla siebie, kiedy to wlasnie wysuszyc je trzeba jak najszybciej. Skład sudocremu wskazuje na to, że nie jest on idealnym rozwiązaniem. ( cynk z tego co pamiętam ma jeszcze linomag różowy, ten zielony jest bez i rowniez polecany). pozdrawiam :)

Mamila pisze...

"Był dobry. Pomagał. Ale z czasem tak jakby... przestał działać." - Może to właśnie ze względu na ten składnik... :) Ja również pozdrawiam :*