Film: 50 twarzy Greya - Moja recenzja.


Tak bardzo popularny film. Pierwszy raz w Polsce pokazał się w kinach w walentynki tzn. 14 lutego 2015 roku.
Ale nie o to mi chodzi. Nie mam zamiaru tutaj opisywać całego filmu. Każdy przecież może sobie napisać do wujka google, a On już Nam wszystko powie.

I o to się rozchodzi. O TO WSZYSTKO! Głównie o krytykę ludzi.



Przed premierą filmu PRAWIE wszyscy rozmawiali o TYM. Aż normalnie słuchać się nie chciało... Ciągle tylko Grey, Grey i Grey. Miałam dość. Wszyscy tak zachwali film. W kinach brakowało miejsca na pierwsze terminy. Żeby obejrzeć trzeba było bilety dużo wcześniej rezerwować. Przynajmniej u mnie tak było.



A po premierze...?

Jedna wielka krytyka. Każdy ma swoją opinię, nie będę jej podważać, ale niektóre same nalegają by je krytykować. Np.:

"Książka jest ok.Opisane sceny wprowadzają emocje, aż chce się czytać. Wszystko jest dokładnie opisane co, jak i gdzie. A film? Kompletne dno. Żadnych przybliżonych scen erotycznych. Tylko gadają."

-MOIM zdaniem nie tylko gadają. Były pokazane fajne sceny. Wiadomo, że książka jest dokładniejsza i ciekawsza. Film MOIM zdaniem był warty obejrzenia. To, że nie było scen erotycznych, które były przybliżone cm lub dwa od ciała to nie znaczy, że film BEE. Jeśli ktoś myślał, że aktorzy w tym filmie będą robić za gwiazdę porno to się pomylili.
A jeśli ktoś chce zobaczyć sceny erotyczne w przybliżeniu z dokładnością do cala proszony jest o udanie się na stronę gdzie takie filmiki są dostępne. Na RedTube lub tym podobne.

Tyle jeśli chodzi o komentarz do tej wypowiedzi.

Myślę, że każdy ma inny gust co do filmów. Niektórzy wolą filmy romantyczne, dramaty lub komedie. Inni horrory. Pomimo, że wcześniej miałam niechęć do zobaczenia tego filmu przez tak dużą  "gadaninę" -obejrzałam Go. W domu na PC. Podobał mi się. Nie był z tych najgorszych, chociaż i do najlepszych go nie zaliczę. Był fajny, ciekawy, INNY -niż wszystkie, które dotąd obejrzałam. :)



Zapraszam do przeczytania książki... Wszystkich części :)


Zobacz podobne posty:

Brak komentarzy: