Już w momencie kiedy byłam w ciąży obiecałam sobie, że do roku czasu będę karmić Jasia piersią. Oczywiście wiedziałam, że inne posiłki też już będzie wtedy jeść. 

W momencie kiedy On zaczął próbować inne rzeczy odpycha pierś. Nie chce ssać. Nie wiem co mam robić... Czy zaprzestać mu dawać? Jak nie chce to niech nie ssie?

Chce go dokarmiać piersią, bo wiem, że to między innymi buduje odporność. Buduje bliskość miedzy mamą - a dzieckiem. Nie chce przestać go karmić, ale też nie mogę go zmuszać. 
Tytuł posta to główne pytanie. Chciałabym wiedzieć jak dużo osób czyta Nasz blog. Jest ktoś taki, kto czyta? Chciałabym móc wiedzieć co ludzie sądzą o blogu. Czy preferują jakieś zmiany-  w wyglądzie czy stylu pisania? Sama osobiście twierdzę, że blog ma jeszcze dużo łat, ale do wszystkiego trzeba czasu.

Nikt i nic nigdy nie będzie idealny, ale to nie znaczy, że mamy nie dążyć do ideału!

Blog pisze z myślą o synku. Chciałabym kiedyś pokazać mu to co stworzyłam dla niego. Pisałam bloga z myślą by móc podzielić się z kimś opiniami na dany temat. Podyskutować. Wymienić zdanie.
Piszę ten post głównie dla mam, które jeszcze nie do końca wiedzą jak ubrać swoje maleństwo na spacer. Kieruje go również do tych, które są w ciąży, planują mieć maleństwo i do tych które już je mają długo. Sama nie do końca wiedziałam jak mam ubierać Jasia w dni upalne i te mroźne.

Na początku zacznę od tych cieplejszych dni. Jaś urodził się 7 czerwca. Było ciepło, ale to był noworodek. Nie wiedziałam jak mam go ubierać wychodząc z nim na spacer. Zapytałam się położnej i powiedziała, że jeśli są upały to wystarczą body i pieluszka na przykrycie. "Dziecko jeszcze wtedy większość śpi wstaje tylko jeść. Ciągle leży w wózku i tam jest bez wiatru więc nie ma potrzeby go parzyć w ubrankach"- tak mi powiedziała.
Na samym początku tego postu chciałabym Was przeprosić, za to, że tak długo mnie tu nie było. Niestety nie mogłam być... Huragan w głowie. Mało czasu na cokolwiek. No, ale już wszystko wyjaśniam.

Obiecałam sobie, że pojadę do fryzjera. Że spotkam się z koleżankami z siłowni -na którą kiedyś chodziłam. Że nareszcie będę mogła sobie pojechać do sklepów i spokojnie coś kupić bez narzekania, że ile można to wybierać... i nic. Plany zmieniają się w ostatnim momencie, bo zawsze znajdzie się coś ważniejszego.

Wszyscy faceci są tacy, że nie mogą w sklepie ustać przez 5 minut w miejscu?! Chyba większość tak. Grzesiek się do tych facetów zalicza :).
No hej wszystkim :)
Wczoraj patrząc na stare zdjęcie z przed ciąży, a zdjęcie które zrobiłam wczoraj - ZAŁAMAŁAM SIĘ! Przytyłam i to dużo. Dużo za dużo :/. Różnica masakryczna.

Mam rozstępy, brzuch, uda mi urosły i złe samopoczucie. Trochę sobie popłakałam nad zdjęciem, ale od płaczu nie schudłam :) I wtedy postanowiłam, że wezmę się za siebie i schudnę. 

Na początku postanowiłam, że odłożę słodycze, zamiast 3 łyżeczek cukru będzie 1. Do tego dodam kilka ćwiczeń i stopniowo będę zwiększać ich ilość. Myślę, że to powinno pomóc, ale dowiem się dopiero po kilku miesiącach. To na pewno nie będzie łatwe, chociaż takie się wydaje.
Nic dodać, nic ująć. Niedziela od dzieciństwa kojarzy mi się z gośćmi, kościołem i leniuchowaniem. Powiem szczerze, że nawet lubię ten dzień. Jest to jeden dzień w którym mogę spokojnie pospacerować nie myśląc o tym jak dużo mam do zrobienia. 

Ale i nienawidzę ją czasami. Wtedy kiedy za oknem jest błoto i chlapa. Brzydka pogoda. Ma być słońce!

Teraz już jako mama nie mogę sobie pozwolić na leniuchowanie i leżenie do 12 w łóżku. Mój mały miś nie chce się długo już sam bawić. 

Święta, święta i po świętach. Wigilia, Boże Narodzenie, Sylwester, Nowy 2015 Rok. To chyba najszybsze święta jakie mogły być! Minęły piorunem. 

A z okazji Nowego 2015 roku pragnę Wam wszystkim złożyć najserdeczniejsze życzenia. 

Duuuużo miłości, łez szczęścia i uśmiechu. Pociechy z maluszków i cierpliwości, a kobietkom w ciąży - bezbolesnych skurczy i miłego porodu. Dużo pieniędzy życzę Wam wszystkim, chociaż to nie jest najważniejsze, przyda się.
Witajcie!

W poście o blogowych konkursach chciałabym Wam opowiedzieć jak moim zdaniem powinny wyglądać konkursy.

1. Uczciwość- stawiam to na pierwszym miejscu, ponieważ moim zdaniem to liczy się najbardziej
 (nie ma przekupywania- osoby próbujące tego "triku" będą automatycznie dyskwalifikowane).

2.  Sprawiedliwość- każda uczestniczka konkursu będzie miała równe szanse. Dla mnie nie ma lepsza/gorsza. Wszystkie na równi.